fb

WOJEWÓDZKIE ZRZESZENIE SPORTOWE NIEPEŁNOSPRAWNYCH
WOJEWÓDZKIE ZRZESZENIE SPORTOWE NIEPEŁNOSPRAWNYCH START

Wydarzenia
Listopadowy weekend w Warszawie, gdzie odbywala się druga tegoroczna edycja Grand Prix Polski w pływaniu, zapowiadał się sennie i bez emocji...
Tym razem podróż upłynęła nam się bez sensacji w Bełchatowie, natomiast korki w Warszawie były nawet większe niż trzy tygodnie temu. Nie ma to jak początek długiego weekendu w stolicy...
Pojechaliśmy do Warszawy z ostrożnymi nadziejami na dobre wyniki, mając na uwadze, że po wakacjach jest to nasz pierwszy poważny sprawdzian. Na miejscu okazało się, że przyjechało sporo zawodników, prawie tyle samo co na Mistrzostwa Polski, na czele z medalistami Igrzysk Paraolimpijskich w Pekinie. No cóż, w końcu to Grand Prix Polski.
Sobotni blok zawodów rozpoczynał się o godzinie 13, dzięki czemu wszyscy mogliśmy odreagować męczącą piątkową jazdę.
Potem była rozgrzewka, która wydawała się jakimś sennym koszmarem. Takiej ilości zawodników już dawno nie widzieliśmy. Wykonanie jakichkolwiek elementów technicznych graniczyło z cudem, a i pływanie na torze nie obyło się bez scysji i nieporozumień.
Podczas startów było zupełnie inaczej. Wszyscy zmotywowani, skupieni i skoncentrowani, nastawieni na dobry wynik, który w końcowej klasyfikacji okazał się dla nas bardzo obiecujący.
W sumie zawodnicy pobili 23! rekordy życiowe, a Oliwia i Kamil wygrali w klasyfikacji generalnej!!!
Wracaliśmy zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi, w poczuciu dobrze wykonanej pracy. Teraz czeka nas pływacki "maraton". Co tydzień zawody, aż do połowy grudnia...

Ciekawe kto to wytrzyma??




Na początku wszyscy musieli się rozgrzać. Należało to zrobić szybko i sprawnie bo za chwilę był już tłum w wodzie

Oskar jak zwykle wszystko bierze sobie do serca... jak szybko to szybko, aż mu rąk nie widać...

Potem weszliśmy do wody. Był taki tłok, że mieliśmy trudności żeby poćwiczyć skoki.

Tylko Szakal nie widział przeszkód...

A Misianka w końcu nauczyła się nie machać rękami przy starcie... na trenera

Trenerka uważnie przyglądała się rozgrzewce...

Chyba nie mogła dojrzeć Nicholasa, jak zwykle gdzieś się zapodział...

Nie, on po prostu uciekł!! Pewnie nie chciał startować...

W końcu udało się go dogonić...

Nicholas, tu jest hamulec!!

Jakoś udało się go wrzucić do wody... niestety, od razu chciał wychodzić.

W końcu udało się go przekonać...

Ale na nogi musieliśmy mu założyć odważniki z ołowiu...

Rafał patrzył na to wszystko z politowaniem...

A Krzychu z zainteresowaniem

Szakal wolał nie patrzeć, wolał się zrelaksować przed 400 kraulem

Trenerce od tego wszystkiego zrobiło się gorąco, więc postanowiła że Nicholasa popilnuje Oskar. Miał nie spuszczać go z oka...

Niestety Nicholas wykorzystał swoją anielską moc i za chwilę już był w brodziku...

i z brodzika rzucał promienie świetlne na biednego Oskara. Niestety, przy okazji dostało się również Krzychowi

W końcu udało się nam zebrać większą grupę...

i na spokojnie wytłumaczyć rozgrzewkę...

oraz zasady działania stopera...

Oskar, jak dobry strażnik, nie spuszczał wzroku z Nicholasa

a Kasia bardzo ładnie się uśmiechała...

Oliwia nie chciała być gorsza...

Dziewczyny, czy te uśmiechy się dla trenerów, czy może...???

No tak, teraz już wszystko jasne...

Dyscypliny

Sekcje Sportowe WZSN START WROCŁAW.

Pływanie

Podnoszenie ciężarów

Siatkówka rozgrywana na siedząco

Lekkoatletyka

Tenis stołowy

Goal ball

Koszykówka na wózkach

Szachy

Kolarstwo

Kajakarstwo

Boccia

Galeria

Sponsorzy

elwat
elwat

Wspierają nas

Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
Urząd Miejski Wrocławia
Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego
Ministerstwo Sportu i Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej